Czy wdzięczność da się zmierzyć linijką? A może waży tyle co słoik pełen dobrych słów?
Na godzinach wychowawczych w klasach 4–5 postanowiliśmy to sprawdzić! Rozmawialiśmy o tym, czym jest wdzięczność i czy potrafimy mówić „dziękuję” nie tylko wtedy, gdy ktoś pożyczy nam długopis. Okazało się, że powodów do wdzięczności mamy całkiem sporo – od rodziny i przyjaciół, przez zdrowie i szkołę, aż po ciepłą herbatę i brak kartkówki.
W jaki sposób potrafimy ją wyrazić?
Uczniowie podawali wiele przykładów: słowem „dziękuję”, uśmiechem, pomocą, dobrym słowem, rysunkiem czy drobnym gestem. Okazało się, że wdzięczność nie musi być czymś wielkim – często wystarczy szczera uwaga i otwarte serce.
Zastanawialiśmy się też, czy umiemy doceniać to, co mamy, zamiast narzekać na to, czego nie mamy. Wnioski? Trenujemy!
W klasach pojawiły się specjalne pudełka i słoiki wdzięczności. Wrzucamy do nich karteczki z podziękowaniami i miłymi słowami. Słoiki powoli się zapełniają, a razem z nimi – nasze dobre humory.
Mamy nadzieję, że te drobne, codzienne gesty przyniosą trwałe korzyści – pomogą naszym uczniom budować postawę uważności, życzliwości i radości z tego, co już mają. Wierzymy, że zasiane w ten sposób „ziarenka wdzięczności” będą kiełkować każdego dnia.


